środa, 30 kwietnia 2014

Zdjęcia z piaskownicy :)

Wczoraj byliśmy z małą na placu zabaw a z racji tego, że blisko postanowiliśmy iść na nóżkach nie biorąc wózka i to był najgorszy pomysł na jaki kiedykolwiek wpadłam po 3 minutach drogi mała zaczęła pokazywać sceny.... kładła mi się na ziemi, siadała na niej, ryczała w niebo głosy niestety trzeba było wziąć ją na ręce więc wzięliśmy ją i zanieśliśmy na plac, na początku siedziała ładnie bawiła się swoimi zabaweczkami chwilę się nawet pohuśtała, ale po jakiejś  godzince zaczęła mi spacerować po placu i zobaczyła zabawki od jakiegoś innego dziecka a że mama patrzała tak z pod byka czy czasem moja kruszynka ich nie bierze to oddaliłam się z małą a tu znów taki ryk, że szok no ale cóż przecież nie będziemy brały zabawek od kogoś skoro właściciel tak się na nas patrzał jak na złodziei więc zabraliśmy małą pod pachę i poszliśmy do domu. Tak to nam się skończyła fajna zabawa na placu zabaw. Czy wasze dzieciaczki też są takie, że nie za bardzo umieją bawić się na placu??









środa, 23 kwietnia 2014

Oduczanie od smoczka

Chcemy pożegnać smoka, w sumie to ja chcę żeby mała w końcu spała bez bo jednak ma już ponad 16 miesięcy więc jest najwyższa pora na to żeby przestała z nim sypiać, ale mojej królewnie niestety to nie pasuje. Płacze jak oszalała a mi serce pęka bo nie wiem co mam robić czy przeczekać to czy po prostu iść i dać jej już ten smoczek i mieć święty spokój. Kurcze a było wszystko już dobrze, ale małą oddało się na jedną noc do babci babcia użyła smoka a mama zamiast po tej jednej nocy przestać z powrotem dawać smoczek to zaczęła kontynuować dawanie smoka :( To jest okropne!! Mieszkamy jeszcze w bloku więc nie wiadomo co sobie ludzie myślą gdy słyszą takie dzieciątko płaczące choćby go ktoś ze skóry obdzierał :(
Kochane mamusie jak to u Was wyglądało odrzucanie smoka??

Poświąteczny spacer :)

Kochani !!
Jak tam u Was po świętach ?? My w sumie to nawet tych świąt nie odczuliśmy .... Oprócz tego, że robiłam generalne porządki w tym roku tak naprawdę nic nie przygotowałam, jakoś nie odczułam ich i tak naprawdę nie różniły się one niczym od zwykłych dni oprócz kilku detali 
1. Tata był w domu.
2. Sklepy były pozamykane
3. W niedziele na śniadanie był żurek ze święconką
Nawet tak naprawdę nigdzie nie byliśmy nawet na żadnym spacerze wokół bloków hehe ... Więc święta się skończyły więc trzeba było wyjść na spacer chociaż wokół bloków :)



U góry zdjęcia z wczorajszego spacerku na którym byliśmy jeszcze z tatusiem , dziś już byłyśmy same więc nie było jak zrobić zdjęć dlatego przedstawiam Wam zdjęcia naszej dzisiejszej stylizacji, ale tylko z mieszkanka :)


Kot który zawsze chadzał własnymi drogami

Książeczkę napisał Rudyard Kipling ... Na wstępie chciała bym Wam przedstawić kilka najważniejszych faktów z życia autora a mianowicie Joseph Rudyard Kipling urodził się 30 grudnia 1865 roku w Bombaju a zmarł 18 stycznia 1936 roku w Londynie – brytyjski pisarz i poeta. Laureat literackiej Nagrody Nobla (1907).
Zasłynął głównie wierszami: Mandalay (1890), Gunga Din (1890) i If— (1910) oraz twórczością skierowaną do dzieci i młodzieży: Księgą dżungli (1894), Takimi sobie bajeczkami  (1902) i Pukiem z Pukowej Górki (1906) oraz powieścią Kim (1901). Ponadto jest autorem wielu opowiadań takich jak O człowieku, który chciał być królem (1888) i zbiorów Life's Handicap (1891), The Day's Work (1898) oraz Gawędy spod Himalajów (1888). Kipling uchodzi za wielkiego "innowatora w sztuce opowiadań". Jego książki dla dzieci wpisały się do kanonu literatury dziecięcej , a jego dzieła cenione są za urozmaicony styl i potoczystość.
Kolejną jego książeczką jest bajeczka o kocie który chadzał własnymi drogami, tak naprawdę jest to książeczka która opowiada o początkach naszej cywilizacji. Opowiada o tym jak kobieta wpadła na idealny pomysł aby zamieszkać w jaskini, rozpalić ognisko itp. jak zwierzęta zaciekawieni ciepłem ogniska i zapachem potraw które kobieta przyrządzała na ognisku przychodzili do jaskini i dzięki temu dołączali do kobiety i mężczyzny aby pełnić funkcje wymyślone przez kobiety.  Moim zdaniem jest ona idealna dla dzieci gdzieś w wieku około 3 lat dzięki książeczce możemy przedstawić naszym dzieciom jak to było na początku jak wszyscy byli dzicy :) jak kobieta doprowadziła do tego, że mamy tak jak mamy :) Naprawdę bardzo polecam!! 
Ilustrację są autorstwa Małgorzaty Flis a tłumaczenie jest autorstwa Mari Feldmanowej :) 
Naprawdę gorąco polecam super opowieść !!
Książeczkę wydała Fundacja Festina Lente a w wersji elektronicznej książeczka jest dostępna bezpłatnie na portalu iCzytam. https://www.facebook.com/iCzytam?fref=nf








piątek, 4 kwietnia 2014

Kolejna nasza stylizacja :)

Przedstawiam Wam kolejne zdjęcia mojej królewny z dzisiejszego spacerku. Jak Wam się podoba stylizacja??









czwartek, 3 kwietnia 2014

Nasze czwartkowe wyjście :)

A tu przedstawiam Wam foteczki z naszego dzisiejszego spacerku. I mam dla Was prośbę, komentujcie jak podoba Wam się nasza dzisiejsza stylizacja...? Mój mąż stwierdził, że niuni wygląda okropnie a Wy co uważacie??








środa, 2 kwietnia 2014

Poniedziałkowe wyjście do sklepu :)

Kochani przedstawiam Wam zdjęcia z naszego małego wyjścia do sklepu tzw warzywniaka hehehe. Wiem, że po pierwsze nie jest to jakoś nie wiadomo jakie wyjście, ale chciałyśmy zrobić jakieś zdjęcia a ostatnimi czasy nie mamy nawet czasu żeby wyjść a po drugie zdaje sobie sprawę że zdjęcia też nie są najlepszej jakości, ale pamiętajcie jestem tu tylko miesiąc z dnia na dzień będę się starała być dla Was coraz lepsza!! 






A drugą częścią mojego bloga będą podziękowania dla Was!! Dziś mija równy miesiąc jak jestem z Wami a jest już Was ponad 300 na mojej stronie!! Jest mi niezmiernie miło z tego powodu!! Dziękuję Wam bardzo!!